Skończyłem AWF. Jestem certyfikowanym trenerem personalnym, mam certyfikat CSS (Centrum Szkoleń Sportowych). Wcześniej grałem zawodowo w piłkę ręczną i to tam nauczyłem się, że trening ma dowozić wynik, a nie ładnie wyglądać w Excelu.
Każdy plan piszę od zera. Pod Twój sprzęt, pod Twój tydzień i pod to, ile realnie jesteś w stanie zrobić. Oglądam nagrania, które mi wysyłasz, i mówię wprost, co poprawić. Jak coś nie działa, zmieniamy. Bez trzydniowej dyskusji.
Ogarnę Ci też jedzenie: policzę kalorie i makro, powiem, na czym się skupić, dorzucę kilka posiłków na start. Nie jestem dietetykiem - jak masz coś zdrowotnego albo bardziej złożonego, podeślę Cię do kogoś, kto siedzi w tym na co dzień.
Prowadzę też po angielsku - bez problemu.
Nie musisz się najpierw ogarnąć, żeby zacząć. Od tego jestem.
Efekty i opinie podopiecznych wrzucam na Instagrama. Tu wylądują, jak pozbieram zgody.
Od 2013 zawód trenera w Polsce jest zderegulowany - papiery to mój wybór, nie obowiązek.